Spacer socjalizacyjny. Dlaczego nie można do siebie podchodzić?

Spacer socjalizacyjny to nie tylko zwykłe spotkanie grupowe. Jego głównym celem jest zebranie grupy psów i praca z nimi oraz ich opiekunami nad problemami związanymi z akceptacją różnych bodźców, nadmiernym entuzjazmem czy niepewnością. To moment, w którym psy uczą się być w obecności np. innych czworonogów, bez konieczności bezpośredniego kontaktu.  

Czy wszystkie spacery są takie same?  

Istnieje wiele form tego rodzaju spacerów, inną wersją jest spacer komunikacyjny. Jego głównym celem jest umożliwenie psom nauki prawidłowej komunikacji poprzez odpowiednie zapoznawanie się zgodnie z sygnałami, które wysyłają. Podczas takiego spotkania opiekunowie mogą lepiej zrozumieć mowę ciała swoich podopiecznych i dostrzec ich naturalne strategie interakcji. Podczas takiego spaceru, jest możliwość kontaktu bezpośredniego, jeśli oczywiście sytuacja na to pozwala.  

Na czym polega spacer socjalizacyjny?  

Opiera się on na założeniach treningu BAT (Behavior Adjustment Training), który zakłada pracę z psem zawsze poniżej jego progu reakcji na bodziec. Oznacza to, że opiekunowie mają za zadanie utrzymywanie takiej odległości od siebie, aby psy były świadome swojej obecności, ale jednocześnie mogły skupić się na opiekunie i wykonywanych zadaniach. Zbyt szybkie zmniejszenie dystansu mogłoby prowadzić do nadmiernego pobudzenia lub frustracji.  

W moich spacerach dodatkowo oferuję możliwość poznania strategii spacerowych, przydatnych umiejętności i haseł co pomaga opiekunom lepiej radzić sobie w codziennych sytuacjach oraz wzmocnić relację z psem.  

Mój pies ciągnie do innych psów, więc chce się przywitać!  

Często zdarza się, że opiekun, widząc, jak jego pies zaczyna ciągnąć w kierunku innego psa, zakłada, że jest to oznaka silnej potrzeby kontaktu i przywitania się z innym psem. Tymczasem w naturze psy nie podchodzą do siebie na wprost — najczęściej robią to po łuku, a w wielu przypadkach całkowicie unikają bezpośredniego kontaktu. W przypadku podchodzenia na wprost pies zazwyczaj przekazuje komunikat grożący drugiemu psu. Ciągnięcie na smyczy może oznaczać próbę jak najszybszego jego minięcia lub zakończenia interakcji. Psy mogą ciągnąć do innych psów, ponieważ mogą myśleć, że muszą mieć z nimi kontakt, lub chcą jak najszybciej mieć to za sobą. Mogą w ten sposób również chcieć skontrolować drugiego psa.  

Dlaczego nie pozwalamy psom na swobodne podejścia podczas spacerów socjalizacyjnych?  

Niepodchodzenie do siebie na spacerach socjalizacyjnych pomaga unikać frustracji. Choć może wydawać się, że przecież psy się przywitają i później będzie okej, w rzeczywistości może to skutkować napięciem w grupie, eskalacją emocji i trudnościami w dalszej pracy z psem. Na początku może wystąpić napięcie czy zainteresowanie innymi psami, ale po chwili wspólnego przebywania w swoim towarzystwie emocje opadają. Psy mają możliwość poznania się poprzez zapachy, np. poprzez wąchanie miejsc, gdzie inne psy zostawiły ślad zapachowy. Jest to bardziej naturalny sposób zdobywania informacji i wzmacnia pewność siebie psa.  

Zezwolenie na swobodne podejścia u niektórych psów, mogłoby doprowadzić do frustracji u pozostałych psów w grupie, które również mogłyby chcieć nawiązać kontakt. Może to prowadzić do niepotrzebnego pobudzenia, chęci coraz częstszych kontaktów bezpośrednich i spadku koncentracji na zadaniach oraz opiekunie.  

Dodatkowo niektóre psy pojawiające się na spotkaniu mają przykre doświadczenia z przeszłości, specjalne potrzeby lub problemy behawioralne, które sprawiają, że bezpośrednie kontakty mogą być dla nich stresujące. Muszą najpierw uporać się ze swoimi emocjami, dlatego, aby szanować ich potrzeby, nie podchodzimy do siebie i nie wymuszamy interakcji.  

Podchodzenie do każdego psa nie wpływa pozytywnie na psy.  

Często spotykamy się z przekonaniem, że pies powinien podchodzić do każdego napotkanego psa i witać się z nim. Tymczasem w rzeczywistości nie jest to dla nich komfortowe ani konieczne. Psy, podobnie jak ludzie, nie nawiązują interakcji z każdą napotkaną osobą — my również nie witamy się z każdym przechodniem, chwytając go za rękę. Dla wielu psów częste, wymuszone kontakty z obcymi czworonogami mogą być stresujące i powodować napięcie oraz przekładać się na późniejsze reakcje na psy, oraz ludzi.  

Psy w przestrzeni miejskiej – brak wyboru w kontaktach.  

W warunkach miejskich bardzo często zdarza się, że psy myślą, iż muszą podchodzić do innych psów. Wynika to z faktu, że opiekunowie nie dają im możliwości wyboru, prowadząc je na wąskich chodnikach czy ścieżkach, gdzie trudno jest zachować dystans. W takich sytuacjach pies nie ma okazji, by samodzielnie zdecydować, czy chce wejść w interakcję, czy jej uniknąć. Spacery socjalizacyjne mają na celu pokazanie psom, że nie muszą nawiązywać bezpośrednich kontaktów z obcymi psami i że ich potrzeby są respektowane. Dzięki temu uczą się spokojnego mijania innych czworonogów oraz lepszego radzenia sobie w codziennych sytuacjach.   

Mój pies na pewno pobawiłby się z innymi psami na takim spacerze.  

Często opiekunowie zakładają, że skoro ich pies lubi zabawę, to z pewnością pobawi się z innymi psami na spacerze socjalizacyjnym. Jednak warto pamiętać, że na takich spacerach często spotykają się psy, które widzą się po raz pierwszy. Do dobrej zabawy niezbędne jest zaufanie – podobnie jak my nie pójdziemy na imprezę z kimś, kogo dopiero co poznaliśmy, bo nie wiemy, czego się po tej osobie spodziewać.  

Psy, oprócz zaufania, potrzebują także obustronnej zgody na zabawę, a także umiejętności wymiany ról – raz goni jeden, raz goni drugi. Istotne są również częste przerwy, np. na wspólne węszenie, które pozwalają psom na regulację emocji i uniknięcie nadmiernego pobudzenia. Dobrze dobrana zabawa to taka, która kończy się w pozytywnej atmosferze, a nie eskaluje do konfliktów czy nadmiernego stresu.   

Ponadto, psy większe, szybsze, bardziej sprawne, w zabawie z mniejszymi, wolniejszymi lub starszymi stosują tzw. samo upośledzenie. Oznacza to, że dostosowują się, tak aby zabawa była równa i każdy czerpał z niej przyjemność. Pies większy kładzie się, tak aby ten mniejszy czuł się komfortowo, pies szybszy zwalnia, tak aby ten wolniejszy mógł go dogonić. U ludzi można to porównać do sytuacji, gdy dorosły człowiek gra w piłkę z dzieckiem – nie wykorzystuje swojej pełnej siły i zręczności, aby dać dziecku szansę na zabawę i czerpanie z niej radości.  

Psy uczą się przez sukcesy.  

Psy nie uczą się na błędach — a przynajmniej nie w takim stopniu, jak ludzie. Zdecydowanie skuteczniejsza jest nauka poprzez sukcesy, czyli wzmacnianie pozytywnych zachowań. Dlatego podczas spacerów socjalizacyjnych kluczowe jest zarządzanie sytuacjami w sposób, który pozwoli psu odnosić sukcesy, a nie doświadczać porażek.  

  

Podsumowanie:

Dzięki przestrzeganiu zasad spacerów socjalizacyjnych psy mają szansę nauczyć się, że obecność innych czworonogów nie jest związana z presją, a opiekunowie zyskują cenną wiedzę, jak poprawnie wspierać swojego psa w kontaktach z otoczeniem.

Nauka w takich warunkach jest znacznie efektywniejsza, ponieważ każdy pies ma możliwość pracy w swoim tempie, bez zbędnego stresu i presji wywołanej zbyt bliskim kontaktem z innymi. Szanując indywidualne potrzeby psów, zapewniamy im poczucie bezpieczeństwa, które jest kluczowe dla skutecznego przyswajania nowych doświadczeń.  

Dodatkowo, zasady obowiązujące podczas spacerów pozwalają na indywidualne podejście zarówno do psa, jak i jego opiekuna. Dzięki temu opiekunowie uczą się, jak lepiej odczytywać sygnały wysyłane przez swoich podopiecznych i dostosowywać sposób prowadzenia psa do jego aktualnego stanu emocjonalnego. To nie tylko buduje lepszą relację między psem a człowiekiem, ale także sprawia, że codzienne spacery stają się spokojniejsze i bardziej satysfakcjonujące dla obu stron.  

Chcesz, aby Twój pies wziął udział w spacerze socjalizacyjnym? Skontaktuj się ze mną, aby zapisać się na spacer w Krakowie i pomóc swojemu pupilowi zbudować pewność siebie wśród innych psów!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *