Pies w rodzinie to ogromna radość, ale i poważne zobowiązanie. Wiele osób zakłada, że po przyprowadzeniu psa do domu, o którym dziecko marzyło, to ono automatycznie stanie się jego „opiekunem”. Czy to dobre podejście? Czy dziecko może wyprowadzać psa na spacery? Czy ma odpowiednie kompetencje, żeby zapewnić mu codzienne potrzeby?
Pies jako obowiązek dziecka
Prawnie i praktycznie odpowiedzialność za dobrostan psa spoczywa na dorosłym. Dziecko oczywiście powinno uczestniczyć w opiece nad psem, ale jego rola to wsparcie i nauka, a nie pełna odpowiedzialność. Nie można wymagać od osoby niepełnoletniej ani wiedzy, ani dojrzałości potrzebnej do opieki i pełnej odpowiedzialności za psa.
Jeśli rodzice decydują się na czworonoga, to na nich spoczywa obowiązek zapewnienia mu zdrowia, bezpieczeństwa, odpowiedniej diety, spacerów, stymulacji umysłowej oraz opieki weterynaryjnej. Często spotykam sytuacje, w których dzieci doświadczają presji ze strony dorosłych w stylu: „Zanim kupimy/adoptujemy psa, musisz wstawać codziennie rano o 6 i wychodzić z pluszowym psem na spacer”, „Chcesz psa? To będziesz z nim wychodzić o 6 rano” lub wręcz obwiniają dziecko jeśli pojawią się jakieś problemy, np. „Chciałaś psa, a teraz jak jest chory to ja muszę z nim jeździć do weterynarza”.
To nie uczy odpowiedzialności, prawdziwej empatii ani opieki nad zwierzęciem – to przerzucanie obowiązków, których dziecko nie jest w stanie dźwignąć. Dziecko powinno być wprowadzane w obowiązki w sposób bezpieczny i edukacyjny oraz odpowiedni do jego wieku – np. wspólne spacery, nalewanie wody, dokarmianie, sprzątanie po psie, zabawa, obserwacja jego zachowań i nauka sygnałów emocjonalnych. Te czynności będą uzależnione również od typu psa.
Pamiętaj: celem jest, aby dziecko uczyło się odpowiedzialności i empatii w praktyce – to oznacza, żeby nie dawać dziecku obowiązków bez odpowiedniej wiedzy teoretycznej, ale też bez przygotowania praktycznego. Polecenie „wyjdź z psem na spacer” niczego nie uczy. Dziecko musi najpierw wiedzieć:
– jak wygląda prawidłowy spacer,
– jak czytać sygnały stresu psa,
– jak reagować na trudne lub niebezpieczne sytuacje,
– kiedy natychmiast wołać dorosłego,
– czego absolutnie nie robić, aby nie zaszkodzić sobie ani psu.
Co najważniejsze – nie można wymagać od dziecka radzenia sobie w sytuacjach, które przerastają jego wiek i możliwości fizyczne oraz emocjonalne, w sytuacjach wymagających oceny zagrożenia. Wystarczy podbiegający natarczywy pies, nagły hałas lub nagły nieprzewidywalny ruch, aby sytuacja wymknęła się spod kontroli.
Dorosły ponosi pełną odpowiedzialność za dobrostan psa i to on ma być wzorem do naśladowania: pokazuje, reaguje, prowadzi psa, zarządza przestrzenią spacerową.
Bezpieczne wprowadzanie dziecka w opiekę nad psem
Jednym z najczęstszych błędów jest pozostawianie dziecka bez nadzoru. Dotyczy to między innymi spacerów, dlatego nie zalecam, aby dziecko wychodziło z psem samodzielnie, nawet jeśli jest to mały i spokojny pies. W codziennych sytuacjach może pojawić się wiele zagrożeń, których dziecko nie jest w stanie przewidzieć ani odpowiednio zareagować:
- spotkanie z obcym, nadpobudliwym lub agresywnym psem,
- nagłe zachowania osób obcych,
- ruch uliczny, rowerzyści czy hulajnogi,
- nagłe hałasy typu fajerwerki czy remonty, których pies się wystraszy
- kontakt z dzikimi zwierzętami, jak dziki, koty czy wiewiórki.
Podczas spaceru może wystąpić wiele sytuacji, w których dziecko nie będzie wiedziało, jak zareagować na czas. Może sobie nie poradzić i narazić nie tylko psa, ale i siebie.
Wdrażanie dziecka w obowiązki psa powinno być stopniowe, dopasowane do wieku i zawsze pod kontrolą dorosłego, który przekaże dziecku odpowiednią wiedzę. Dziecko może ćwiczyć proste hasła, sztuczki, gry węchowe, przygotowywać sprzęt do spaceru, zadbać o butelkę z wodą, uczyć się sygnałów psa – rozpoznawać jego radość, stres, potrzebę odpoczynku czy chęć zabawy a także uczyć się właściwego kontaktu. Warto również uczyć dziecko jak kontrolować stan zdrowia psa – stan sierści, pazurów, zębów czy ogólne samopoczucie czworonoga, oczywiście pod okiem dorosłego.
Edukacja i rozwój empatii
Wspólna opieka nad psem to jedna z najlepszych i najskuteczniejszych lekcji odpowiedniej opieki, empatii, cierpliwości i odpowiedzialności. Kluczowe jest to, jak tej opieki uczymy – my, rodzice. Dzieci uczą się przez obserwację dorosłych – powtarzają nasze zachowania, sposób reagowania i traktowania zwierząt.
Przytoczę sytuację, której byłam jakiś czas temu świadkiem: dziewczynka, na oko 10 lat, spacerowała z niewielkim psem w centrum miasta. Pies nie miał na sobie żadnego sprzętu – ani szelek, obroży i smyczy. Spacer odbywał się tuż obok ruchliwej ulicy – samochody, tramwaje, hulajnogi. W pewnym momencie pies wybiegł na jezdnię, prosto pod koła nadjeżdżającego samochodu i tramwaju. Dziecko zawołało psa, który na krótką chwilę wrócił, a zaraz później sytuacja powtórzyła się i wybiegł na ulicę, a za nim dziecko. Na szczęście zarówno kierowcy jak i motorniczy zdążyli wyhamować. Dziewczynka, niezdecydowana co robić, w końcu przebiegła, za psem przez ulicę.
To zdarzenie mogło zakończyć się tragedią. Nie dotyczyło to tylko dziecka i psa, ale też kierowców i pasażerów – przy nagłym hamowaniu również oni mogliby odnieść obrażenia.
Kilka dni później na spacerze spotkałam tego samego psa, tym razem z dorosłym. Nic się nie zmieniło. Nadal bez szelek, bez smyczy. I właśnie dlatego o tym piszę: dzieci uczą się od dorosłych. Jeśli rodzic nie dba o bezpieczeństwo psa, to nie nauczy tego dziecka. Jeśli rodzic lekceważy zasady, dziecko uzna, że one nie istnieją.
Kto ponosi odpowiedzialność, gdy dojdzie do wypadku?
Odpowiedź jest jedna: dorosły opiekun, bo to on odpowiada za życie i zdrowie zarówno psa jak i dziecka, oraz za edukacje w temacie spacerów i każdym innym obszarze życia z psem.
Korzystaj z rzetelnych źródeł wiedzy
Aby budować prawdziwą odpowiedzialność nie należy zrzucać jej na barki dziecka, ale poprzez wspólne działanie, w którym dorosły daje przykład, a dziecko stopniowo poprzez obserwację uczy się troski o drugą istotę i buduję swoją empatię do zwierząt.
Pamiętaj, aby czerpać wiedzę z rzetelnych źródeł – blogów specjalistów, podcastów, książek, webinarów. Unikaj artykułów z portali, które nie zajmują się profesjonalnie zachowaniem psów. W takich miejscach treści często tworzą copywriterzy bez odpowiedniego przygotowania, a ich wiedz bywa powierzchowna lub zaczerpnięta z przypadkowych źródeł.
Najbardziej podstawową książką, którą warto przeczytać wspólnie z dzieckiem jest książka “Z psiego na nasze” Lili Chin. To prosta, przejrzysta książka, pełna ilustracji pokazujących podstawowe sygnały komunikacyjne psów wraz z krótkimi, zrozumiałymi wyjaśnieniami. Dla starszych czytelników, którzy lubią połączenie wiedzy z nowoczesną formą, dobrym wyborem będzie “W harmonii z psem” autorstwa Wojtków. Książka porusza zagadnienia dotyczące komunikacji psów, a zamieszczone kody QR prowadzą do filmów, które pokazują zachowania w praktyce Warto również posłuchać ich podcasty na Spotify oraz webinary.
Jak przygotować dziecko na psa – bez psa w domu
Jeśli jesteś rodzicem i zastanawiasz się jak przygotować dziecko na pojawienie się psiaka w domu – pokazać mu jak wyglądają spacery, jak wchodzić w kontakt z psem (i nie, nie przez wyciągnięcie ręki do powąchania 😊) istnieją super rozwiązania, z których skorzystają obie strony:
- wolontariat w schronisku (zazwyczaj od 15 roku życia) – wspólne spacery z psami, bez obowiązku adopcji. Niektóre schroniska wymagają określonej liczby godzin miesięcznie jak, np. Krakowskie Schronisko Dla Bezdomnych Zwierząt – minimum 20h w miesiącu, ale są też miejsca gdzie możesz przyjeżdżać elastycznie.
- adopcja wirtualna – polega na regularnym, comiesięcznym wpłacaniu określonej kwoty na wybranego psa, do którego oczywiście można przyjeżdżać i wyprowadzać go na spacery po umówieniu się telefonicznie lub osobiście.
- Edukacyjne spotkania z behawiorystą – specjalista może przeprowadzić zajęcia, podczas którego dziecko i rodzice nauczą się rozpoznawać sygnały stresu psa, nawiązywać kontakt w bezpieczny sposób, rozumieć kiedy pies nie chce interakcji, a także jak przygotować dom na adopcje i czego się po niej spodziewać.
Najczęstsze błędy rodziców i dzieci
- Pozostawianie dziecka samemu z psem w zadaniach, których nie zostało nauczonych i których nie jest w stanie wykonać bezpiecznie.
Bardzo często widzę młodzież prowadzącą psy na spacerach, ale bez przygotowania. Efekt? Pies jest ciągnięty na smyczy, pozbawiony możliwości eksploracji, węszenia i spokojnego załatwienia potrzeb fizjologicznych bez pospieszania.
- Nadmierne obciążanie dziecka wszystkimi obowiązkami psa, tworząc iluzję „samodzielności”.
Dorośli oczekują, że dziecko „będzie zajmować się psem”. Tymczasem pies potrzebuje kompetentnej dorosłej osoby, która jest w stanie ocenić jego potrzeby, ryzyka płynące ze środowiska i zachowania. Zadaniem rodzica jest nauczyć, nadzorować i wspierać – a nie zrzucać odpowiedzialność i liczyć, że „jakoś to będzie”. Ponad to przeciążone dziecko, odczuwające stres związany z samodzielną opieką nad psem, nie uczy się odpowiedzialności, a unikania.
- Brak nadzoru dorosłego prowadzący do złych nawyków psa i frustracji dziecka.
Bez właściwego wprowadzenia do opieki nad psem, dziecko – również nastolatek – bez nadzoru osoby dorosłej, może utrwalać i powtarzać zachowania, które nie są bezpieczne ani właściwe. Ciągnięcie na smyczy, natarczywe głaskanie, zbyt szybkie podchodzenie do psa, niewłaściwa zabawa prowadząca do obrony zasobów, odtwarzanie zachowań podpatrzonych w social mediach i wiele więcej – to wszystko może stworzyć podłoże dla poważnych problemów behawioralnych psa.
- Brak wiedzy na temat sygnałów komunikacyjnych psa.
Wielu rodziców i dzieci nie zna podstawowych sygnałów stresu, dyskomfortu czy przeciążenia u psa. To prowadzi do sytuacji, w których dziecko nieświadomie narusza granice zwierzęcia – przytula, nachyla się, głaszcze w sposób, który pies odbiera jako zagrażający. Niezrozumienie sygnałów takich jak odwracanie głowy, oblizywanie się, zastyganie, odsuwanie się czy napinanie ciała znacząco zwiększa ryzyko konfliktu i może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji.
Pamiętaj: merdanie ogonem nie zawsze oznacza radość, pokazywanie brzucha nie zawsze zaprasza do kontaktu, a oblizywanie rąk czy twarzy nie jest „całuskami”. To prośba o zwiększenie dystansu i zaprzestanie danej czynności.
Podsumowanie
Wiele rodzin adoptuje psa „dla dziecka”, a potem oczekuje, że to właśnie dziecko będzie jego opiekunem. Takie podejście krzywdzi psa i przeciąża dziecko. Pies potrzebuje dorosłego – zawsze. Dzieci uczą się odpowiedzialności i empatii poprzez obserwację i uczestnictwo w codziennych obowiązkach. To dorosły odpowiada za decyzję, bezpieczeństwo, rutynę i dobrostan psa. Tylko świadome podejście dorosłych gwarantuje naukę relacji opartej na szacunku.
Jeśli Twoje dziecko marzy o psie, włącz je w jego codzienną opiekę w bezpieczny sposób. Skorzystaj z lokalnych możliwości, które pozwalają poznać świat psów: wolontariat w schronisku, adopcja na odległość, zajęcia edukacyjne. Pamiętaj – pies jest członkiem rodziny, który wymaga dorosłej odpowiedzialności.
Potrzebujesz pomocy w adopcji psa?
Pomagam opiekunom na każdym etapie adopcji:
- podczas spacerów zapoznawczych
- w przygotowaniu domu na nowego psa,
- przy wprowadzeniu nowego psa do rezydenta (psa lub kota)
- w zrozumieniu ewentualnych problemów behawioralnych, emocji, sygnałów i potrzeb,
- odpowiem na Twoje pytania – nie ma głupich pytań


